Jeszcze trochę festiwalowo, mocno spóźnione z Ryśka Riedla 2011.

Jeszcze trochę festiwalowo, mocno spóźnione z Ryśka Riedla 2011.
Bo publikacjach z tegorocznego offa środowisko, uczestnicy i kto wie kto jeszcze (masło maślane, ale bóg nie wie na pewno) najchętniej zrównałoby mnie z ziemią. Niestety tzw. artyści mają dostarczać ładne zdjęcia, a tzw. wyrobnicy mają robić statystyki. Nad swoimi “umiejętnościami” mogą się spuszczać tutaj.