I efekty mojej dwudniowej podróży. Właściwie po to tam pojechałem. Nie są fenomenalne, wyszły braki w sprzęcie i w gruncie rzeczy doświadczeniu. Ale cieszę się, że tam byłem, niezapomniana lekcja.
A jakby ktoś do końca nie czaił o co chodzi to koncert Matisyahu z 3 lipca 2010, Gdynia, lotnisko Babie Doły. Heineken Open’er Festival.
2 komentarzy
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack









bardzo fajne foty
szczególnie 1 i 6
do mnie trafiają 6 i 7
fajnie fajnie:) cytując reklamę: chcemy więcej!! chcemy więcej!!!